Skip to main content
    Search form

    Cicha zielona rewolucja


    Wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały wzrost znaczenia zielonych partii w Europie – ich postulaty są przejmowane przez partie głównego nurtu, a frakcja Zielonych jest czwartą największą w obecnym europarlamencie - pisze Jakub Czapski.

    W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku frakcja Zielonych zdobyła 50 mandatów. W obecnej kadencji w skład Grupy Zieloni/Wolne Przymierze Europejskie weszły już 74 osoby. Ten wzrost jest efektem trwającej od wielu lat transformacji partii Zielonych w wielu europejskich krajach, programu odzwierciadlającego potrzeby społeczne i skutecznego wprowadzania swoich postulatów do agendy innych ugrupowań. Sami Zieloni również przyjmują postulaty socjaldemokratyczne o silnym rysie proeuropejskim. Wyrazem tej zmiany jest program zaprezentowany przez Europejską Partię Zielonych na wybory do Parlamentu Europejskiego. Dwanaście postulatów przyjętych w listopadzie 2018 roku łączy ekologię z socjaldemokracją i proeuropejskością. Mowa m.in. o odejściu od węgla i atomu - w zamian wykorzystanie OZE, wsparciu dla produkcji rolnej wolnej od GMO i przemocy wobec zwierząt, wprowadzeniu minimalnego wynagrodzenia europejskiego, reformę polityki azylowej Unii, czy wspieraniu praworządności we wspólnocie. 

    Pełna treść