Skip to main content
    Search form

    Młodzi potrzebują cyfrowych przewodników

    Obszary zainteresowań:

    Ponad 40 proc. nastolatków nie otrzymało od dorosłych porad, jak bezpiecznie korzystać z internetu. Połowa rodziców nigdy nie rozmawia z dziećmi o tym, co robią w internecie, wskazuje EU Kids Online 2018. Wyniki badań nastolatków pokazały, paradoksalnie, jak ważna jest edukacja medialna rodziców, opiekunów, nauczycieli.


    Nieustanny rozwój oraz wszechobecność technologii sieciowych wpływa na kontekst społeczny, ekonomiczny i prawny, a także na codzienne funkcjonowanie współczesnej rodziny. Dotyczy to również przemian w zakresie rozumienia i pełnienia roli rodzica, bo świat społeczny dzieci powiększył się o wymiar „online” – nie mniejszy, a być może nawet rozleglejszy – niż ten „offline”.

    W porównaniu z wynikami poprzedniej edycji badań, realizowanej w 2010 roku, wyraźnie zmieniła się definicja bycia w sieci. Masowe wykorzystanie smartfonów (82,5 proc. badanych korzysta z sieci przez telefony) sprawiło, że granica między online a offline rozmyła się. Dzieci i młodzież mogą być online jednocześnie czytając książkę, spacerując lub korzystając z aplikacji działających w tle.

    – Bycie online przeplata się dziś z różnymi aktywnościami – potwierdza prof. Jacek Pyżalski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. – To skutek masowego wykorzystania smartfonów. W tej edycji badania pojawiła się nawet grupa dzieci, które są użytkownikami wyłącznie internetu mobilnego – podkreślił kierownik badań EU Kids Online Polska 2018.

    Korzystanie z internetu bywa przez rodziców i nauczycieli postrzegane jako biernie spędzany czas wolny. Tymczasem internet, analogicznie jak inne przestrzenie, w których funkcjonują młode osoby, może przyczyniać się do pozytywnych aktywności. Badania EU Kids Online wskazują, że internet najczęściej służy młodym ludziom do komunikowania się z rodziną i przyjaciółmi, oglądania filmików, słuchania muzyki. Równie często media cyfrowe użytkowane są w celu wyszukiwania informacji (ponad 40 proc. nastolatków wyszukuje informacje ze świata minimum raz w tygodniu lub częściej) oraz współdzielenia się treściami znalezionymi w sieci z najbliższymi (ponad połowa ankietowanych). Co czwarty nastolatek gra systematycznie, minimum raz w tygodniu lub częściej, w gry sieciowe; co trzeci porównuje informacje dotyczące cen. Trzy na dziesięć osób minimum raz w tygodniu korzysta z internetu, aby pomóc innym.

    EU Kids Online 2018 skupiło się także na zbadaniu skali cyberprzemocy i mowy nienawiści w internecie, które dotykają najmłodszych. Wyniki wykazują, że prawie 9 proc. dzieci jest ofiarą mowy nienawiści. Jak zwraca uwagę prof. Pyżalski, wielu z nas spodziewałoby się wyższego wyniku, jednak fakt, że co dziesiąty młody człowiek doświadcza osobiście tego zjawiska, nie może być lekceważony. Badania pokazują, że duża część młodzieży nie otrzymuje wsparcia potrzebnego w trudnych sytuacjach. Aż 38 proc. młodych ludzi, którzy doświadczyli czegoś nieprzyjemnego w sieci, z nikim o tym nie rozmawiało. Mniej skłonni do dzielenia się swoimi problemami okazali się chłopcy – 46 proc. z nich nie wskazało żadnego powiernika. A jeśli doszło do rozmowy o trudnej sytuacji, zdecydowanie najczęściej powiernikami byli rówieśnicy (72 proc. wskazań). Na drugim miejscu znaleźli się rodzice, jednak tylko 32 % respondentów szukało u nich wsparcia. Nauczyciele i osoby zawodowo zajmujące się pomaganiem dzieciom i młodzieży znalazły się na końcu, po rodzeństwie, pozostałych dorosłych, a nawet „kimś innym” (5,7 proc. wskazań).

    Zjawisko elektronicznej przemocy rówieśniczej (zwanej często cyberprzemocą) jest nową odsłoną tzw. tradycyjnej przemocy rówieśniczej, tylko realizowanej w inny sposób. Okazuje się, że cyberprzemoc jest silnie powiązana z agresją w świecie rzeczywistym. Prawie 68 proc. tzw. częstych sprawców przemocy tradycyjnej równie często uciekało się do przemocy elektronicznej. Podobnie wygląda sytuacja ofiar. Kiedy ktoś doświadczał agresji poza siecią, był częściej ofiarą także agresji online. - Internet nie jest tutaj problemem, a jedynie odbiciem prawdziwego świata. To też kolejny przykład na to, że świat realny i wirtualny u młodych ludzi są już nierozerwalnie związane. To chyba najważniejszy wniosek płynący z naszego badania – mówi prof. Pyżalski.

    Niewielkim wsparciem dla młodych jest szkoła – dwie trzecie nastolatków deklaruje, że nie otrzymali żadnej pomocy od nauczyciela po zetknięciu się ze szkodliwymi treściami w internecie. Ponad połowa nastolatków nie rozmawiała z nauczycielem na temat sposobów reagowania na niepokojące treści i zagrożenia w internecie. Poważnym problemem jest brak najbardziej podstawowych działań - ponad 60 proc. uczniów wskazuje, że nauczyciele nie rozmawiają z nimi nawet o tym, co robią w internecie. Wyniki te wyraźnie pokazują, że inicjatyw z zakresu edukacji medialnej jest ciągle zbyt mało, przynajmniej w obszarze edukacji formalnej.

    Szkoła nie wykorzystuje potencjału internetu w procesach dydaktycznych i wychowawczych. Rozwiązania wymagające kreowania treści, komunikacji, poszukiwania i oceny wiarygodności informacji są rzadko stosowane. Tymczasem większość młodych nisko ocenia  swoje kompetencje związane z poszukiwaniem i oceną informacji. Tylko 32% uczniów wskazuje, że potrafi zweryfikować, czy informacja znaleziona w internecie jest prawdziwa, niewielu potrafi też dobierać słowa kluczowe przy wyszukiwaniu. A umiejętności te zalicza się do podstawowych kompetencji medialnych, niezbędnych do krytycznego wykorzystania informacji dostępnych online. Jednocześnie poruszanie się na portalach społecznościowych, czy robienie zakupów przez aplikacje nie sprawiają młodym problemów.

    Nowym zjawiskiem, któremu przyglądają się badacze jest tzw. sharenting. To sytuacja, w której rodzice zamieszczają w internecie zdjęcia, filmy lub komentarze dotyczące swoich dzieci bez ich zgody. Wielu młodych ludzi doświadcza potem negatywnych emocji, czytają nieprzyjemne komentarze na swój temat.

    Badania były przeprowadzone w 2018 roku na reprezentatywnej grupie dzieci i młodzieży w wieku 9-17 lat - 1249 uczniach z 90 szkół. Kwestionariusz był wspólny dla wszystkich europejskich krajów biorących udział w badaniach. Polska część badań EU Kids Online 2018 została zrealizowana przez zespół badawczy pod kierunkiem prof. Jacka Pyżalskiego wraz z mgr Aldoną Zdrodowską (Ośrodek Przetwarzania Informacji - Państwowy Instytut Badawczy), dr Katarzyną Abramczuk (OPI PIB) oraz dr. Łukaszem Tomczykiem (Uniwersytet Pedagogiczny  w Krakowie) w partnerstwie z Fundacją Orange.

    Zobacz raport EU Kids Online 2018