Skip to main content
    Search form

    Weterani solidarni z medykami

    Obszary zainteresowań:

    Pielęgniarki, ratownicy medyczni, lekarze zasługują na najwyższe uznanie i wszelkie gratyfikacje. Sumiennie i spokojnie, nie nadając swojej pracy rozgłosu, realizują swoją misję bojową. Po jej niewątpliwie zwycięskim zakończeniu będą medykami-weteranami jak żołnierze powracający z wojny - komentarz gen. Jarosława Stróżyka.


    Dzisiaj, gdy wojna z wirusem, pandemia COVID-19 dotarła pod nasze drzwi i z impetem wkroczyła w nasze codzienne życie zawodowe i rodzinne, dostrzegamy istotę silnego państwa oraz solidarności społecznej, ale przede wszystkim zaufania do zawodów służby publicznej. Profesjonalne przygotowanie do wojny i właściwe nakłady finansowe do walki to także ważne elementy, ale kluczowi są ludzie, ich doświadczenie i przygotowanie, a w warstwie społecznej solidarność i zrozumienie. Polski nie stać, jako państwa wciąż na dorobku, na marnotrawienie doświadczenia ludzi. Siłę państwa trzeba budować w dużej mierze na wzajemnym zrozumieniu.

    Etos zawodu służby publicznej wymaga odwagi połączonej z determinacją. Pracownicy ochrony zdrowia zdają dzisiaj ten egzamin. Wraz z rodzinami stanowią kilkusettysięczną grupę społeczną. Widzimy dzisiaj zalążki solidarności z medykami, społeczne ruchy wsparcia mentalnego i finansowego, w tym ogólnopolską akcję rapowania #Hot16Challenge. Heroicznie walczący z koronawirusem pracownicy polskiej ochrony zdrowia to dzisiejsi wojownicy, wysłani na misję bojową przez Rząd RP, zasługują na wsparcie nie mniejsze niż żołnierze walczący na wojnach. Ale to wciąż za mało, bo już teraz trzeba myśleć o tym, co po walce z wirusem i spoglądając nieco ze strategicznego punktu widzenia jaka będzie kolejna wojna i jak się do niej przygotować.

    Doświadczenia w promowaniu idei wsparcia polskich weteranów z ostatnich lat, zarówno te w warstwie społeczno-psychologicznej jak i w wymiarze materialnym, powinny być wykorzystane do budowy solidarności społecznej z pielęgniarkami i pielęgniarzami, lekarzami i lekarkami, ratownikami medycznymi, pracownikami socjalnymi w ramach nowego projektu „My Solidarni”. W przyszłości może dotyczyć także innych sfer życia publicznego. Przecież kryzys przechodzili jeszcze niedawno także nauczyciele, poszukujący zrozumienia dla swoich postulatów.

    Polskie społeczeństwo i polskie firmy w ramach programu „My Solidarni” mogą wesprzeć i zrozumieć współczesnych bohaterów. Zachęcajmy do okazania szacunku, tego werbalnego, jak i materialnego.

    W wielu państwach awangardą zmian, również poprzez swoje zaangażowanie międzynarodowe, w przypadku Polski to operacje NATO, UE i ONZ, jest wojsko i inne służby mundurowe. Weterani tych misji, sami w wielu przypadkach zmagając się z konsekwencjami wojen, w tym głównie zespołem stresu pourazowego PTSD, służą swoim doświadczeniem Polsce. Jak mało kto wiedzą, jak ważne jest wsparcie nie tylko w czasie wojny, ale także po jej zakończeniu, kiedy trzeba wrócić do rzeczywistości. Program „Weterani są wśród nas – Miejsce Przyjazne Weteranom” Fundacji Stratpoints to prowadzony od kilku lat nowatorski w Polsce program wspierający weteranów Wojska Polskiego walczących podczas misji bojowych na świecie, tj. operacjach wojskowych NATO, Unii Europejskiej, ONZ lub w ramach innych koalicji. Wzorem płynącym z kultury amerykańskiej Stratpoints działa na rzecz wspierania weteranów. Jednocześnie dzięki podmiotom przystępującym do programu wspólnie budujemy wrażliwość społeczną wobec żołnierzy, którzy w tak szczególny sposób służą naszemu społeczeństwu. Dotychczas w programie znalazły się firmy zapewniające rozrywkę (wszystkie duże sieci kin), opiekę medyczną, wypoczynek oraz wszelkiego rodzaju usługi i sprzedaż towarów detalicznych, oferując zniżki lub zachęty do współpracy. Współdziałanie podejmowały także samorządy, udostępniające swoje obiekty kulturalne i sportowe. Zaletą udziału w programie jest budowa wizerunku firmy przyjaznej weteranom, a co za tym idzie wszystkim żołnierzom i ich rodzinom. Takie same rozwiązania należy zaoferować pracownikom ochrony zdrowia, którzy zostaną weteranami wojny z koronawirusem. Polskie społeczeństwo i polskie firmy w ramach programu „My Solidarni” mogą wesprzeć i zrozumieć współczesnych bohaterów. Zachęcajmy do okazania szacunku, tego werbalnego, jak i materialnego.

    Obecne akcje wsparcia pielęgniarek i pielęgniarzy, ratowników medycznych, lekarek i lekarzy muszą informować o ich warunkach pracy w celu zwiększenia stopnia świadomości o trudnościach i wyzwaniach z jakimi grupa ta musi się mierzyć w życiu codziennym. Szczególnie istotna jest pomoc osobom zakażonym. Nie zapominajmy także o rodzinach zmarłych pracowników ochrony zdrowia i ich dzieciach. Jeżeli przyjąć nomenklaturę wojenną, a taki to wyjątkowy czas, to medycy, którzy polegli na wojnie z wirusem zasługują na miano bohaterów naszych czasów, a ich rodziny na pełne uznanie i długofalowe zabezpieczenie finansowe. Warto aby Prezydent, Parlament i Rząd RP zadbali o szybkie rozwiązania ustawowe w pakiecie „Solidarność z medykami”.

    Program „My Solidarni” pozwoli zwiększyć świadomość społeczną w zakresie wartości oferowanych przez ludzi wykonujących zawody służby publicznej. Ważne jest także budowanie etosu zawodów publicznego zaufania, bo to one właśnie w czasach kryzysu i wojny stanowią o sile państwa.

    _____________________________________

    O autorze:

    Gen. bryg. rez. Jarosław Stróżyk - wiceprezes Fundacji STRATPOINTS. W trakcie wieloletniej służby w Wojsku Polskim, w tym w wojskowych służbach specjalnych, zajmował szereg stanowisk służbowych związanych z analizą bezpieczeństwa międzynarodowego oraz propagowaniem ocen narodowych na forum organizacji międzynarodowych. Od 2010 roku był zastępcą dyrektora Zarządu Wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli. Po zakończeniu służby w Brukseli, w latach 2013-2016 był attaché obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie.