Ceuta 2026. Co wiemy, a czego wciąż nie wiemy?
Obszary zainteresowań:
Stan na 3 sierpnia 2026 r.
Pod koniec lipca do hiszpańskiej Ceuty przedostały się dziesiątki tysięcy osób. Część przekroczyła granicę lądem, inni opłynęli wpław falochron w Tarajalu. Hiszpańskie służby zostały szybko przeciążone, a rząd skierował do miasta dodatkowych policjantów i wojsko.
Dokładna liczba uczestników kryzysu nadal nie jest znana. Pierwsze dane mówiły o około 50–60 tys. osób, ale do 3 sierpnia, według władz Hiszpanii, około 69,5 tys. migrantów wróciło już do Maroka, a od 3 do 5 tys. nadal pozostawało w Ceucie. Oznacza to, że początkowe szacunki były najprawdopodobniej zaniżone. Po hiszpańskiej stronie granicy odnaleziono co najmniej 72 ciała.
Najważniejsze pytanie nie dotyczy jednak samej liczby migrantów, lecz przyczyn nagłej mobilizacji. Jednym z głównych czynników mogło być wydane zaledwie kilka tygodni wcześniej orzeczenie hiszpańskiego Sądu Najwyższego.
Wyrok, który został źle zrozumiany
8 lipca 2026 r. hiszpański Sąd Najwyższy wydał orzeczenie dotyczące tzw. devoluciones en caliente, czyli natychmiastowego zawracania osób zatrzymanych podczas nielegalnego przekraczania granicy. Sprawa dotyczyła obywatela Algierii, który w listopadzie 2024 r. został zatrzymany na morzu podczas próby dopłynięcia do Ceuty, a następnie bez przeprowadzenia postępowania przekazany marokańskim służbom. Nie miał dostępu do prawnika ani możliwości złożenia wniosku o ochronę międzynarodową.
Hiszpańskie prawo pozwala na natychmiastowe zawrócenie osoby zatrzymanej w Ceucie lub Melilli podczas pokonywania „elementów zabezpieczających granicę”, przede wszystkim płotu granicznego. Sąd Najwyższy uznał jednak, że przepisu tego nie można automatycznie stosować wobec osób zatrzymanych na morzu. Woda, kamery lub patrole nie są bowiem fizyczną barierą podobną do ogrodzenia.
Wyrok nie oznaczał, że osoba, która dopłynie do Ceuty, otrzymuje prawo pobytu w Hiszpanii. Oznaczał jedynie, że nie można jej natychmiast odesłać bez jakiejkolwiek procedury. Nadal możliwe jest późniejsze wydanie decyzji o wydaleniu.
W mediach społecznościowych to istotne rozróżnienie zniknęło. Zaczęła krążyć uproszczona informacja, że osoba, która dotrze do Ceuty wpław, nie może zostać deportowana. Reuters opisał przypadki młodych Marokańczyków, którzy po obejrzeniu nagrań z udanych przekroczeń granicy zdecydowali się natychmiast ruszyć w stronę miasta. Hiszpania i Maroko twierdzą, że błędną interpretację wyroku dodatkowo rozpowszechniały siatki przemytnicze.
Orzeczenie stworzyło więc przynajmniej wrażenie luki prawnej: osoba przechodząca przez płot mogła zostać zawrócona od razu, a osoba opływająca płot wpław musiała zostać objęta normalnym postępowaniem. Sam Sąd Najwyższy zaznaczył, że ustawienie fizycznych zabezpieczeń także na morzu pozwoliłoby stosować uproszczony tryb również wobec osób pokonujących taką barierę. Po kryzysie Hiszpania rozpoczęła instalację 500-metrowej bariery pływającej przy falochronie w Tarajalu.
Powyższy wyrok i plotka na jego temat nie wyjaśniają jednak wszystkiego. Nawet bardzo silna mobilizacja w internecie nie tłumaczy, dlaczego dziesiątki tysięcy osób mogły dotrzeć do zwykle pilnie strzeżonej granicy. Budzi to zrozumiałe spekulacje dotyczące wpływu innych państw w sposób mniej lub bardziej bezpośredni.
Czy Maroko pozwoliło na kryzys?
Według najnowszych ustaleń „El País”, na które powołuje się również Reuters, hiszpańskie służby wywiadowcze nie uważają, aby marokański rząd od początku zaplanował całe wydarzenie. Początkiem masowego ruchu miała być plotka dotycząca wyroku oraz trudna sytuacja ekonomiczna wielu młodych Marokańczyków. Jednocześnie marokańskie służby miały stopniowo ograniczać kontrolę granicy, a w kulminacyjnym momencie praktycznie wycofać się z niektórych jej odcinków.
Hiszpański wywiad ocenia więc, że Rabat nie stworzył kryzysu, ale świadomie pozwolił mu się rozwinąć, a następnie wykorzystał go politycznie. Maroko jednak temu zaprzecza. Za przyczyny wydarzeń uznaje: dezinformację, działalność przemytników i błędne odczytanie hiszpańskiego wyroku. Później marokańskie służby ponownie zamknęły dostęp do granicy i współpracowały z Hiszpanią przy powrotach migrantów.
Najbardziej prawdopodobna wersja jest więc bardziej złożona niż teza o w pełni zaplanowanej operacji. Wyrok i plotka mogły uruchomić spontaniczny ruch, ale bez co najmniej czasowej bierności marokańskich służb nie osiągnąłby on takiej skali.
Jakie interesy mogło mieć Maroko?
Rabat od dawna pokazuje, że współpraca z nim jest niezbędna do ochrony południowych granic Unii Europejskiej. Czasowe ograniczenie kontroli może być sposobem przypomnienia Hiszpanii i całej UE, jak szybko sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Taka presja może służyć kilku celom.
Maroko zabiega o większe wsparcie finansowe i techniczne ze strony Unii. Po wydarzeniach w Ceucie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rzeczywiście zaproponowała zwiększenie pomocy dla Rabatu oraz rozbudowę systemów wczesnego ostrzegania.
Drugim możliwym celem jest wywarcie presji na Madryt. Maroko mogło negatywnie odebrać niedawną wizytę premiera Pedra Sáncheza w Algierii, swoim głównym regionalnym rywalu. Dodatkowo napięcia wywołuje także przyjęty przez hiszpański Kongres projekt ułatwiający uzyskanie obywatelstwa przez Saharyjczyków i ich potomków.
Wreszcie Rabat od lat kwestionuje hiszpańską suwerenność nad Ceutą i Melillą. Kryzys ponownie sprawił, że status obu miast stał się przedmiotem międzynarodowej debaty. To pokazuje, jakie korzyści polityczne Maroko mogło dostrzec w czasowym dopuszczeniu do kryzysu. Warto dodać, że w przestrzeni publicznej nie brakuje spekulacji o współpracy Maroka także z innymi państwami w celu wywołania kryzysu.
Interesy USA i Izraela
Wątek amerykańsko-izraelski wymaga oczywiście ostrożności. Nie brak głosów co najmniej spekulujących na temat ingerencji USA lub Izraela w kryzys w Ceucie. Nie znajduje to na ten moment potwierdzenia w faktach i brak dowodów, że Stany Zjednoczone lub Izrael brały udział w organizowaniu wydarzeń. Istnieje jednak szerszy konflikt polityczny, który pomaga zrozumieć, dlaczego takie podejrzenia w ogóle się pojawiły.
Relacje Hiszpanii z administracją Donalda Trumpa są napięte. W ostatnim czasie Madryt odmówił udostępnienia wspólnie używanych baz wojskowych oraz przestrzeni powietrznej na potrzeby amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi. W konsekwencji Trump odpowiadał groźbami ograniczenia relacji handlowych. Nie jest też tajemnicą, że Pedro Sánchez, delikatnie mówiąc, nie cieszy się sympatią przywódcy Stanów Zjednoczonych.
Kryzys w Ceucie mógł być dla Waszyngtonu wygodnym argumentem przeciwko rządowi Sáncheza i jego polityce migracyjnej. Amerykański Departament Stanu obarczył Madryt odpowiedzialnością za sytuację, a Trump określił wydarzenia jako przypominające „inwazję”.
Podobny jest przypadek Izraela. Hiszpania uznała państwowość Palestyny i należy do najostrzejszych europejskich krytyków działań izraelskiego rządu. Z kolei Maroko od 2020 r. rozwija współpracę polityczną i wojskową z Izraelem. Normalizacja relacji została wynegocjowana przy udziale USA, które w zamian uznały marokańskie roszczenia do Sahary Zachodniej.
Po rozpoczęciu wydarzeń izraelski ambasador przy ONZ Danny Danon nazwał Ceutę i Melillę „kolonialnymi enklawami”. Przypomniano również wpis Jaira Netanjahu z 2019 r., w którym wskazywał oba miasta jako terytoria arabskie znajdujące się pod okupacją, a także wzywał do ich „odbicia”. Ambasador Izraela w Madrycie odcięła się jednak od słów Danona, podkreślając, że nie reprezentują oficjalnego stanowiska państwa.
USA i Izrael mogły więc politycznie skorzystać na osłabieniu rządu Sáncheza i podważeniu wiarygodności Hiszpanii, jednak oskarżenia te pozostają na ten moment wyłącznie spekulacjami. Sam interes nie jest jeszcze dowodem sprawstwa. Brakuje informacji o poleceniach, finansowaniu, kontaktach operacyjnych lub skoordynowanych działaniach tych państw. Nie można tego jednak wykluczyć. Na dziś można mówić na pewno o politycznym tle i późniejszym wykorzystaniu kryzysu.
Migracja jako narzędzie nacisku
W ostatnich latach podobny mechanizm obserwowaliśmy na granicy polsko-białoruskiej oraz na granicy Rosji z Finlandią. Państwo nie musi samo zmuszać ludzi do migracji. Wystarczy, że ułatwi im dotarcie do granicy, ograniczy kontrole i wykorzysta powstały kryzys do wywierania presji na sąsiada.
Nie jest to zupełnie nowa metoda. W okresie powojennym migrację jako narzędzie nacisku stosowała między innymi Kuba wobec Stanów Zjednoczonych, a później również reżim Muammara Kaddafiego wobec Europy. Politolożka Kelly Greenhill opisała ponad 50 takich przypadków od 1951 r.
Nowe są przede wszystkim tempo mobilizacji poprzez media społecznościowe oraz skala politycznych skutków, jakie nawet krótkotrwały kryzys może wywołać. Jest to świadome sterowanie ruchem uchodźców i wykorzystywanie ludzkiej desperacji do osiągania celów politycznych.
Co możemy stwierdzić?
Najbardziej ostrożna ocena jest taka, że kryzys nie został od początku w całości zaplanowany przez marokańskie władze. Bezpośrednim impulsem były najprawdopodobniej: wyrok Sądu Najwyższego, jego fałszywa interpretacja i rozpowszechnienie w internecie oraz frustracja ekonomiczna tysięcy młodych ludzi.
Jednocześnie skala wydarzeń byłaby trudna do osiągnięcia bez świadomej bierności marokańskich służb. Rabat mógł potraktować spontanicznie rozpoczęty ruch jako okazję do przypomnienia Hiszpanii i Unii Europejskiej o swojej kontroli nad jednym z najważniejszych szlaków migracyjnych.
Hipotezy dotyczące udziału USA i Izraela opierają się natomiast na ich napiętych relacjach z rządem Sáncheza oraz bliskiej współpracy z Marokiem. Są warte odnotowania jako część geopolitycznego tła, choć na tę chwilę brakuje na to dowodów.
Opracował: Mikołaj Frejowski
Bibliografia
- Reuters: Spain's Ceuta overwhelmed as thousands remain after migrant border rush, reuters.com/world/europe/spains-ceuta-overwhelmed-as-thousands-remain-after-migrant-border-rush-2026-08-03/, dostęp: 3.09.
- CGPJ / Poder Judicial: El Tribunal Supremo confirma que la ley no permite las “devoluciones en caliente” de los migrantes que pretenden entrar a nado en Ceuta y Melilla, poderjudicial.es/cgpj/es/Poder-Judicial/Tribunal-Supremo/Oficina-de-Comunicacion/Archivo-de-notas-de-prensa/El-Tribunal-Supremo-confirma-que-la-ley-no-permite-las--devoluciones-en-caliente--de-los-migrantes-que-pretenden-entrar-a-nado-en-Ceuta-y-Melilla, dostęp: 3.09.
- Reuters: Social media rumours, economic hardship fuel migrant surge into Ceuta, reuters.com/business/media-telecom/viral-videos-that-inspired-tens-thousands-swim-spains-ceuta-2026-08-04/, dostęp: 3.09.
- El País: El Supremo determinó que no se puede devolver en caliente a quienes entren a nado en Ceuta y Melilla, elpais.com/espana/2026-07-30/el-supremo-determino-que-las-devoluciones-en-caliente-no-se-pueden-aplicar-a-quienes-entren-a-nado-en-ceuta-y-melilla.html, dostęp: 3.09.
- El País: Los servicios de inteligencia concluyen que Rabat permitió y utilizó la oleada humana sobre Ceuta, pero no la planeó, elpais.com/espana/2026-08-03/los-servicios-de-inteligencia-concluyen-que-rabat-permitio-y-utilizo-la-oleada-humana-sobre-ceuta-pero-no-la-planeo.html, dostęp: 3.09.
- Reuters: EU can give Morocco more border support, von der Leyen tells Spain after Ceuta spat, reuters.com/world/europe/eu-can-give-morocco-more-border-support-von-der-leyen-tells-spain-after-ceuta-spat-2026-08-03/, dostęp: 3.09.
- Reuters: Spain defies Trump's threats over stance on Iran war, says it “won't be vassals”, channelnewsasia.com/world/spain-defies-trumps-threats-over-stance-iran-war-says-it-wont-be-vassals-5970061, dostęp: 3.09.
- Reuters: U.N. Security Council talks Western Sahara after Trump policy switch, indianexpress.com/article/world/unsc-western-sahara-trump-policy-7108333/, dostęp: 3.09.
- The Times of Israel: Israel's UN envoy sparks Spain spat with accusation of “colonial enclaves” in Africa, timesofisrael.com/israels-un-envoy-sparks-spain-spat-with-accusation-of-colonial-enclaves-in-africa/, dostęp: 3.09.
- OSW: Rosyjska presja migracyjna na granicę z Finlandią, osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2023-11-17/rosyjska-presja-migracyjna-na-granice-z-finlandia, dostęp: 3.09.
- Belfer Center for Science and International Affairs: Weapons of Mass Migration: Forced Displacement, Coercion, and Foreign Policy, belfercenter.org/publication/weapons-mass-migration-forced-displacement-coercion-and-foreign-policy, dostęp: 3.09.
- Journal of Global Security Studies / Oxford Academic: Syrian Refugee Crisis and Foreign Policy Decision-Making in Jordan, Lebanon, and Turkey, academic.oup.com/jogss/article/4/4/464/5487959, dostęp: 3.09.